Mapa IV: magiczny katalizator

Pora na mapę z magicznym przytupem. Co, jeśli jest ona jedynym świadectwem, że dane miejsce istnieje, bo na zdrowy rozsądek wcale go nie ma?…
Warhammer. Powiedzmy, że opowiada się legendy o stojącym gdzieś prastarym elfim pałacyku, w którym znajduje się coś: mądrość wielkiego maga Sildermaneviela spisana w księgach, potężny portal przenoszący do serca Loren, może nawet sam Graal. Elfy szukały tego od dawna i znalazły miejsce, w którym pałacyk powinien stać… ale nic tam nie ma. To rozległa polana gdzieś w lasach Imperium, piaszczysta łacha na Morzu Szponów, połać południowej równiny, smaganej wiatrem. Zbadano i przekopano teren: żadnego śladu ruin, niewielkie zaburzenia wiatrów magii, to wszystko. Pałac występuje na starych malowidłach, pojawia się w starożytnych baśniach i eposach – cóż począć, kiedy najwyraźniej nie istnieje.
Kluczem jest mapa – taka jedna jedyna, unikatowa supermagiczna mapa, diabelnie trudna do zdobycia. Składa się z kilku kart, jest przepięknie zdobiona, oprócz szczegółowych planów wszystkich kondygnacji zawiera też misterne ilustracje pałacyku: cacuszko. Dodatkowo ważna jest formuła, wypisana na mapie, albo powtarzana w legendach: „wystarczy mieć mapę i zobaczyć”.
Żeby odpowiednio wykorzystać fabularnie ten gadżet, powinieneś najpierw zaprowadzić graczy w miejsce, gdzie „znajduje się” legendarny pałacyk . Niech trafią tam przypadkiem, w wyniku wcześniejszych przygód – to pustkowie. Jeśli rzecz się dzieje na kontynencie, niech koczuje tam obóz strzygan, jeśli na wysepce – osiedliła się tam garstka rybaków. Przy okazji ktoś opowie ludową bajkę o czarodziejskim zamku, który kiedyś tu stał.
Później wciągnij graczy w wir głównej przygody, niech z wielkim trudem odnajdą mapę i wrócą z nią na miejsce. Niech tam staną i zorientują się, że nadal nie ma żadnego pałacu. Żeby pałac się objawił trzeba go zobaczyć i to musi być jakoś odegrane. Daj graczom punkt oparcia: brama znajduje się między dwoma wystającymi z ziemi skałami. Teraz muszą uwierzyć, że dalej ciągnie się marmurowa kolumnada, a nad wejściem w niebo strzelają filigranowe wieżyczki. Muszą wpaść na to, że trzeba zacząć sobie wyobrażać, że zamek jest – wskazywać palcem w niebo i mówić, „zobaczcie jak dumnie powiewają proporce”, porozkładać kamienie na ziemi w miejscach, gdzie stoją kolumny, opisać, jak podeszwy nie trafiają na piach albo trawę, tylko na gładki marmur. Tylko mapa dokładnie odwzorowuje wygląd pałacu, legendy i malowidła siłą rzeczy koloryzują go i przekłamują. Jeśli zaczną to odgrywać, opisz im, jak nagle spod ziemi z trzaskiem i hukiem zaczynają wyrastać ściany, jak wirujące słupy pyłu i żwiru twardnieją w kolumny, jak ze słonecznego blasku wyłaniają się złote kopuły, jak podnoszące się iglice wierz wyrzucają w powietrze strzygańskie wozy albo rybackie chaty, jak miejscowi uciekają w panice: niech to będzie widowisko zapierające dech w piersiach.
Oczywiście mapa katalizuje energię i ogniskuje ją na pałacu. Jak działa? Może np. zasysać z całej okolicy wiatry magii albo wykorzystywać energię życiową jej posiadacza – dla elfa 100 lat w te albo we w te to pestka, ale co, jeśli to człowiek zacznie starzeć się w oczach?
A może rzecz dzieje się w Sylwanii, a wampiryczna mapa służy do wzniesienia zapomnianego zamku Carsteinów?
A co, jeśli któryś z bohaterów graczy zakochał się w czarnookiej strzygance, której wóz razem z rodziną został rozpruty przez pojawiające się znikąd smukłe rzeźby elfich boginek. Co, jeśli garstka biednych dzieci z rybackiej wioski spada właśnie z rosnących murów i roztrzaskuje się o ziemię? Czy warto było przywracać do życia legendarną budowlę? Może najpierw trzeba było usunąć miejscowych z tego obszaru. Dodatkowo niech za bohaterami graczy podąża zbrojny pościg – niech pałac wznosi się w ogniu walki i wyrasta jak nagłe zbawienie.
Tylko czy warto do niego wchodzić?

SYSTEM: dowolny fantasy, rozegrane w Warhammerze

GRACZE: skład i poziom drużyny bez znaczenia

DODATKI: utwór patronacki: Dead Can Dance: ‘Summonig Of The Muse’ (album: ‘Within The Realm Of A Dying Sun’)

AUTOR: Bart (kolektyw Lans Macabre)

Leave a comment