Mapa IX: czytana z ręki

Klucz do mapy znajduje się na czyjejś dłoni – są to linie papilarne – te z których się wróży. Pomysł jest dość trudny to zrealizowania. Spróbujmy jednak skonstruować jakiś szkic przygody opartej na tym patencie…
Po pierwsze powinieneś przed przygodą poprosić graczy o pokazanie swoich dłoni i pozwolenie na przerysowanie najważniejszych linii – wystarczy zerknąć na jedną ze stron internetowych poświęconych tej tematyce, żeby dowiedzieć się które to: linia życia, linia losu, linia serca, linia słońca, linia głowy i linia Merkurego. Ważne, żeby wszyscy mieli świadomość, że ci nie odbiło i nie masz zamiaru nikomu naprawdę przepowiadać przyszłości – chodzi tylko o ubarwienie sesji.
Potem w oparciu o te linie rozrysuj mapkę labiryntu, tak żeby cały wzór z dłoni któregoś gracza nakładał się na kilka korytarzy. A fabułę do tego dorobić można taką…
Niech to będzie znów Warhammer – poziom umagicznienia świata pozwala na różne sztuczki. Jeden z bohaterów okaże się wybrańcem przeznaczenia, któremu ma zostać wyjawiona jakaś wielka tajemnica – na przykład wizja zagłady Imperium i klucz do jego ocalenia.
Był ktoś, kto wyczytał w gwiazdach tożsamość wybrańca – Xander Esteher, astrolog. Poświęcił całe swoje życie na dokładne zlokalizowanie tego człowieka w odległym punkcie czasoprzestrzeni. Skonstruował też olbrzymi magiczny artefakt, mający pozwolić tej jedynej odpowiedniej osobie doznać objawienia. To była jego obsesja – może więc się mylił? Może przypadkiem wybrał akurat tego człowieka (elfa, krasnoluda, nizioła) spośród tysięcy innych?, może mógł to być każdy? – astrologia jest bardzo zdradliwą dziedziną wiedzy. Nigdy też nie wiadomo, kiedy przepowiada się przyszłość, a kiedy ją kształtuje.
Magiczny artefakt, który stworzył, to labirynt zbudowany ze zwierciadeł. Nad skrzyżowaniami i rozgałęzieniami poplątanych korytarzy wiszą wykwintne świeczniki. Lustra zaczną generować wizję, kiedy w odpowiedni czas – gdy gwiazdy stworzą określony układ – zapali się światło w miejscach gdzie łączą się drogi odpowiadające liniom papilarnym bohatera.
Xandrowi Esteherowi przydarzyło się małżeństwo i dziecko. Zajęty swoimi badaniami, nigdy nie poświęcał im zbyt wiele czasu – swoje życie osobiste traktował marginesowo. Żona Estelle dźwigała na swych barkach ciężar opieki nad gospodarstwem w stale pogarszającej się sytuacji finansowej. Xander wszystkie pieniądze inwestował w budowę labiryntu i prowadzone badania. Z czasem Estelle odsunęła się od swojego męża i odnalazła odpoczynek w ramionach innych mężczyzn. Zginęła nagle w nieszczęśliwym wypadku – rozjechana przez powóz, stratowana kopytami.
Syn Rupert szybko się usamodzielnił i wyniósł z domu. Po skończeniu Akademii Altdorfskiej został prawnikiem, ale pozbawiony finansowego wsparcia rodziny, nigdy nie rozwinął skrzydeł i obecnie w wieku czterdziestu kilku lat jest zgorzkniałym, samotnym człowiekiem podrabiającym dokumenty na zlecenie altdorfskich gildii złodziejskich. Ma ogromny żal do ojca, że ten pozwolił rozpaść się małżeństwu i nie przewidział tragicznego wypadku Estelle, że zamiast tego zajmował się jakimś obcym człowiekiem i swoimi ekstrawaganckimi badaniami.
Rupert odwiedził ojca pod koniec życia. Xander sprzedał dom i przeniósł się do swojej pracowni, gdzie jako starzec żył w brudzie i biedzie. Na kilka godzin przed śmiercią wskazał Rupertowi dokładny czas i miejsce pobytu wybrańca. Dał mu list zapieczętowany w metalowym tubusie i przeznaczony dla nieznajomego, i kazał pomagać wybrańcowi za wszelką cenę. Taka była jego ostatnia wola.
Wyobraźmy sobie teraz jakąś gospodę zagubioną w lasach Imperium. Jest Noc Tajemnicy i ludzie boją się wyściubić nos na zewnątrz. Są tam też bohaterowie graczy, grupa Strzygan i jeszcze parę osób. To ten dzień i to miejsce. Tak rozpoczyna się przygoda – od dusznej atmosfery, piwa lejącego się na stoły, strzygańskich opowieści i wróżb. Strzyganie wiedzą o bohaterze. Matra, potężna jasnowidząca – stara na wpół ślepa czarownica miała wizje. Zobaczyła niewiele, ale uważa, że uruchomienie artefaktu potwornie zaburzy naturalny bieg rzeczy, że pewne sprawy powinny zostać zakryte. Dlatego Strzyganie za wszelką cenę spróbują zabić bohatera albo pozbawić go dłoni – pokaleczyć ją, poparzyć – zainscenizować wypadek. W akcję nie są wtajemniczeni wszyscy, Matra zazdrośnie strzeże swoich tajemnic.
Ale na miejscu jest też Rupert, poinstruowany jak ma rozpoznać bohatera, gotów wręczyć mu list i zobaczyć, co dalej. List zawiera imię bohatera (zna je także Rupert), parę faktów z jego życia, dokładny czas, w którym bohater ma wejść do labiryntu i niejasne wskazówki: „niech światło rozjaśni myśli, gdy pochylisz głowę nad swoim losem, niech zajaśnieje, gdzie prawica czyni, to co , głowa rozkaże, niech błyśnie, gdzie życie chłodnym mierzysz intelektem i gdzie jego nurt oddajesz zdarzeń biegowi, niech ogień zapłonie, gdzie los miłość zdarzy, tam gdzie gwiazda szczęśliwa nad uczuciem czuwa i tam gdzie sprawy trzeba wziąć w swoje ręce”. Co odpowiada po kolei spotkaniom: linii losu i linii głowy, linii głowy i linii Merkurego (odpowiedzialnej za rzemiosło, za zmysł praktyczny), linii życia i linii głowy, linii życia i linii losu, linii serca i linii losu, linii serca i linii Słońca, linii serca i linii Merkurego. Oczywiście te skrzyżowania musisz dopasować do dłoni gracza.
Jest też niejasna instrukcja, co zrobić z samym listem: „Umieść list tam w moim domu, gdzie gwiazd na jasnym niebie najbliżej. Z góry lepiej widać”. Labirynt znajduje się w wielkiej sali, nad którą wznosi się kopuła. Na zewnątrz na szczyt wiedzie metalowa drabinka. Na środku kopuły znajduje się otwór, w który idealnie pasuje tubus od listu. Kiedy się go tam włoży, zadziałają dwa mechanizmy – jeden, który skaleczy bohatera w dłoń (tubus trzeba docisnąć) i drugi który pozwoli centralnemu punktowi rozłożyć się niczym kwiat, ukazując dziwaczne lustro, rozmigotane jak kalejdoskop. Ukazuje ono, dzięki układowi zwierciadeł wnętrze hali i widziany z góry labirynt, wokół którego jakiś kolejny mechanizm rozpala w ścianach olejne lampy. Wszystkie korytarze widać teraz jak na dłoni (pokrywającej się siateczką krwawych nitek).
Ostatnia informacja w liście dotyczy osoby, która może pomóc bohaterowi – wskazane są czas i miejsce spotkania. Powiedzmy: „za dwa dni pod drzewem wisielców w południe”.
Rupert nie zna się w ogóle na wróżeniu i nie ma pojęcia, co znaczą tajemnicze wskazówki. Ta cała sytuacja, zaczyna go męczyć. Jest oschły i opryskliwy – odnosi się do bohatera z niechęcią (trudno mu się dziwić).
Tutaj pole do popisu otwiera się dla kolejnej osoby historii: astrologa Tessiera, który jest w istocie wyznawcą Tzeentcha, a jednocześnie jedną z niewielu osób, które odwiedzały nawiedzonego Xandra. Tessier ma sporo informacji, pieniądze i wpływy i chce sam poznać tajemniczą wizję – nie wierzy w żadnego wybrańca, ale cała rzecz wydaje mu się ciekawa i powoli zdaje sobie sprawę z tego, że będzie potrzebował dłoni bohatera jako mapy.
Znając smutne dzieje Ruperta , postanowi go podejść i przekupić. Będzie chciał skłonić go do zdrady. On albo jakiś jego sługa jest w gospodzie. Będzie bacznie obserwował każdy krok bohaterów.
Na rozstajach, pod drzewem obwieszonym wisielcami w południe będzie pusto. Pojawi się tam tylko samotna młoda Strzyganka: „powróżyć wam z ręki, podróżnicy?”. To Felicja, wnuczka jasnowidzącej Matry, posiadająca też nielichy dar przewidywania przyszłości. Może bohater zauważył ją już wcześniej w gospodzie, może zwrócił uwagę na jej urodę i wdzięk, którymi posługuje się głównie, by obrabiać klientów. Felicja spojrzawszy na dłoń bohatera zaniemówi – zobaczy tam swój własny obraz. Zrozumie, że jest przeznaczona temu człowiekowi. Z oczywistych powodów Matra nie wspominała jej o swoich wizjach. Felicja jest gotowa pomóc bohaterom – jeśli przeczyta list, rozszyfruje zagadkę skrzyżowań linii. Na razie nie ma jednak na to czasu, bo zza drzew wywala się strzygański tabor…
Kto wie, czego dotyczy przepowiednia i jak potoczą się losy bohaterów…
Jeszcze jedna sugestia, co do labiryntu luster: jeśli bohaterowi uda się wejść do środka, niech w miejscach spotkań jego linii, w zwierciadłach pojawiają się obrazy z jego przeszłości lub przyszłości – na styku linii losu i linii głowy jego stary mistrz, powtarzający jakąś radę, na styku linii losu i linii życia moment narodzin, może twarz swojego prawdziwego ojca (he he), no a na styku linii losu i linii serca – Felicja. Tylko co, jeśli bohater sądzi, że ma już jakąś wybrankę…

SYSTEM: Warhammer i każdy inny fantasy, również Wolsung

GRACZE: bez znaczenia

DODATKI: utwór patronacki: Amon Tobin: ‘El Cargo’ (album ‘Chaos Theory’)

AUTOR: Bart (kolektyw Lans Macabre)

Leave a comment