Miasto – pomysły cz. 2

W wielu miejscach odnaleźć można Miasto. Przenika do zaułków i na place targowe, wkrada się pomiędzy mury kamienic, kładzie cieniem na wąskie uliczki. Może stać się elementem każdego z Waszych miast w światach fantasy – niezależnie od systemu. Jeśli chwilowo skończyły Wam się pomysły na ciekawe miejsca, oto sześć propozycji do zastosowania na sesjach i wkomponowania w scenariusze (pierwsza część – tu).

III Schody do nieba

Jeden z kwartałów spłonął kiedyś, a dziś jest domem dla żebraków i biedoty. Gromadzą się tu także rozmaici artyści, niebieskie ptaki i dekadencka szlachta. Ich ulubionym miejscem są schody do nieba: konstrukcja, która ocalała po pożarze. Rozpadające się kręcone schody górują nad pobliskim krajobrazem, sięgając czwartego piętra. Reszta strzelistej wieży obróciła się w popiół, ale one trwają, prowadząc donikąd.

Mówią, że to miejsce ściąga samobójców, że z każdym kolejnym stopniem, trudniej jest zawrócić, a kiedy dojdziesz na sam szczyt, pozostaje już tylko skok w dół.

U stóp schodów, na pierwszych stopniach przesiadują poeci i bardowie, prostytutki i pijana szlachta, wyżej wchodzą nieszczęśliwie zakochani i szaleńcy, jeszcze dalej wspinają się, ci, którym jest już wszystko jedno, ale rezygnacja przyniosła im spokój, najwyżej siedzi samotny pustelnik: na granicy życia i śmierci. To ostatni towarzysz samobójców. On wie, że z każdą śmiercią pojawia się nowy stopień prowadzący do nieba.

 

Zahaczki fabularne:

– Świetnie zapowiadający się młody szlachcic wdaje się w podejrzane towarzystwo hulaków i artystów i popełnia samobójstwo, skacząc ze schodów do nieba. Bohaterowie, prowadząc śledztwo, szybko docierają w to miejsce, gdzie dowiadują się, że przed śmiercią nieszczęśnik długo rozmawiał z pustelnikiem. Być może on potrafi rozjaśnić zagadkę tej śmierci. Żeby z nim porozmawiać trzeba jednak przekonać go, by zszedł lub udać się na szczyt schodów. Czy jednak można stamtąd wrócić? Śmierć młodego szlachcica rzeczywiście była nieprzypadkowa – uległ wpływom sekty owładniętej obsesją zbudowania drogi do gwiazd. Każda ofiara to przecież kolejny szczebel wyżej. Miastem wstrząsa fala samobójstw, a schody rosną z dnia na dzień…

 

IV Drzewo Wiadomości

Przy jednej z bram w zakolu murów na małym ryneczku stoi stare suche drzewo. Co rano gromadzą się wokół niego straganiarze z pobliskich ziem. Ciekawskie ptaki i koty obsiadają konary w poszukiwaniu łakomych kąsków. Później placyk pustoszeje i tylko co jakiś czas słychać przekleństwa woźniców i konnych, muszących wymijać drzewo tkwiące w samym jego środku. Najstarsi mieszkańcy miasta pamiętają jednak, że drzewo było kiedyś miejscem, na którym zostawiano rozmaite wiadomości. Podróżni umiejący czytać mogli tu znaleźć listy od starych znajomych, którzy także odwiedzili miasto. Często też do drzewa przybijano listy gończe i oferty pracy. Żaden poszukiwacz przygód nie mógł ominąć tego miejsca. Podczas jednej z wojen na drzewie powieszono jednak zdrajców. A kiedy trafił je piorun trupy płonęły jak latarnie. Drzewo umarło. Przez jakiś czas umieszczano na nim informacje, ale szybko obrosło złą sławą i legendą: Ci, którzy zostawiali listy rzekomo ginęli na traktach, a zlecenia okazywały się wyjątkowo pechowe. Szybko straciło swoją funkcję. Potem zaś stało się centrum targowiska.

Kiedy zapada zmrok wokół drzewa robi się bardzo pusto i cicho. Rzadko ktokolwiek chodzi przez placyk. Można przejechać przez niego jedną z ulic biegnących wzdłuż murów lub zejść schodkami prowadzącymi w głąb miasta: w labirynt uliczek i przejść. Jest też stara furta między miejskimi murami i kaplicą jednego z bogów. Nikt nie chodzi tą wąską zarośniętą dróżką zawsze tonącą w cieniu. Jeśli jednak obejdzie się kaplicę i wkroczy na placyk przez furtę, okaże się, że w nocy drzewo wciąż działa jako miejsce wymiany informacji. Teraz jednak odwiedzają je duchy zmarłych, którzy chcą zostawić po sobie ostatnią wiadomość: pożegnanie, wskazówkę na temat ich śmierci, zlecenie dla kogoś, kto chciałby załatwić za nich niedokończoną sprawę. Nieliczni wtajemniczeni wciąż posyłają na placyk poszukiwaczy przygód – drogą przez furtę, po pracę na usługach umarłych.

 

Zahaczki fabularne:

– Jeśli któryś z bohaterów zginie w murach miasta, niech trafi pod drzewo wraz z innymi gośćmi z zaświatów ciągnącymi przez ulice – będzie mógł zostawić tu list do żywych: jeden krótki list nim odejdzie na dobre – o czym napisze?

– Bohaterowie trafiają do Miasta i konfrontują się tam ze swoim wrogiem, którego udaje im się pokonać i zabić. Ostatnią rzeczą jaką ten robi już po śmierci lecz jeszcze na tym świecie jest pozostawienie na Drzewie Wiadomości kłamliwego oskarżenia. Podczas pobytu bohaterów w Mieście w okrutny sposób zamordowano pewną młodą szlachciankę. Dobra dziewczyna odeszła w zaświaty bez chęci zemsty. Ale teraz na drzewie znajduje się jej sfałszowany list, w którym oskarża bohaterów o straszliwą zbrodnię. Co lepsze, zostają oni wynajęci, żeby rozwikłać zagadkę śmierci dziewczyny, a dowiedziawszy się o tajemnicy drzewa, idą na miejsce i odnajdują imiona zabójców: ich własne. Ale nie tylko oni odwiedzili ostatnimi czasy drzewo wiadomości – ktoś już na nich poluje, ktoś chce się zemścić…

 

SYSTEM: dowolny

GRACZE: dowolni

AUTOR: Bart (kolektyw Lans Macabre)

 

Leave a comment