Zalotnica, Zawistnica i Złośnica

Tak nazywają się trzy potężna działa zbudowane na polecenie Hrabiny Emmanuelle von Liebevitz z Nuln. Mają ogromny zasięg i potworną siłę ognia. Trudno uwierzyć, że kiedyś zostaną użyte w walce. Ale dla wrogów Nuln mają być widocznym znakiem (i to z daleka), z jak wielką potęgą przyjdzie im się zmierzyć, gdy podniosą rękę na hrabinę (czytaj: miasto).

To pomysł do wykorzystania w przygodzie/kampanii w Warhammerze przynajmniej epizodycznie związanej z Nuln.

[sociallocker]Otóż hrabina zgromadziła dziesiątki możnych na wielkiej wieży w Nuln, gdzie zamontowano te molochy. Zalotnica, Zawistnica i Złośnica były budowane w tajemnicy przed całym światem. Gdyby były gotowe, Emmanuelle von Liebevitz zaprosiła przyjaciół (i wrogów), by zaprezentować potęgę miasta, kunszt tamtejszych artylerzystów i konstruktorów.

W atmosferze pikniku artylerzyści odpalają pierwsze działo, potem drugie.  Zalotnica i Zawistnica plują pociskami daleko poza mury miasta. Bogowie miejcie w opiece tych, którzy przypadkowo zaplątali się w okolicę, gdzie spadły pociski.

Każdy wystrzał jest przyjmowany z ogromnym entuzjazmem. Wiwatujący żołnierze i goście, mdlejące z wrażenia damy.

Kiedy przychodzi czas na wystrzał Złośnicy, coś idzie źle. Co? Do tej pory nie wiadomo. Działo zamiast wyrzucić z siebie pocisk, eksploduje. Dookoła świat staje w płomieniach.

Krzyki, jęki, swąd palonego ciała. Ktoś spada z wieży, ktoś próbuje odszukać oderwaną rękę.

Szczęśliwie hrabinie nic nie jest.

Ktoś organizuje szybką akcję pomocy. Ranni są roznoszeni po wolnych pomieszczeniach lekko naruszonej wieży. Gdzieś, w pobliskim lazarecie na łóżkach, noszach, stołach lądują potwornie poparzeni ludzie. Wojskowy medyk usiłuje uspokoić artylerzystę, który jak wściekły rzuca się na łóżku. Jest totalnie poparzony, właściwie powinien już nie żyć. W lazarecie unosi się dym z tlących się ubrań i swąd pieczeni. Umierający artylerzysta umrzeć nie chce. Medyk po raz kolejny pochyla się nad żołnierzem i… widzi jak jego nieludzko poparzona twarz wykrzywia się w uśmiechu. Władzę nad umierającym ciałem przejmuje demon Chaosu, który zrywa się z łoża i rzuca na medyka. Potem na każdego człowieka w zasięgu wzroku… Pandemonium, które rozpętało się na pokazie dział ma swój ciąg dalszy w lazarecie.

W samym sercu Nuln krwawą łaźnię urządza demon Chaosu.

Przypadek?

Atak Chaosu?

Prowokacja?

Enhanced by Zemanta[/sociallocker]

Leave a comment